wtorek, 23 października 2012

Giełdy, targowiska.

Dziś napiszę coś o oszczędzaniu na zakupach i miejscach gdzie można trafić towar: rzadki, niespotykany, pospolity ale za to dużo tańszy, czasami zaskakujący i nieprzewidywalny, zaspokajający nasze potrzeby czy pragnienia a czasem wywołujący nowe. Niektóre przedmioty nowe, a raczej nieużywane, a nad niektórymi trzeba będzie się pochylić, ręce ubrudzić i nierzadko zapocić się - ale warto. A mowa tu o giełdach i targach i ich wariacjach w inne strony.

Jednak muszę zaznaczyć że nie chodzi mi o stoiska typowe, takie gdzie to właściciel prowadzi sprzedaż ciągłą danego asortymentu, lecz takie kojarzące się bardziej z (u nas mniej modnym niż za granicą) wystawianiem zbędnych przedmiotów przed dom. Kompletny misz-masz, nowości i starocie, duże i małe, od piętnastowiecznej szabli po kawał drutu. Zwykle na jednym stoisku można spotkać jak to się mówi wszystko i nic, coś takiego:

poniedziałek, 22 października 2012

Darmowe próbki

Ostatnio spotkała mnie mała niespodzianka. Jakby to powiedzieć niby nic ale jednak coś i to za darmo.  Raz na jakiś czas zaglądam na strony gdzie rzekomo można coś za darmo dostać albo też coś kupić taniej - kupony, zniżki itd. No i wypełniłem formularz firmy PUMA i oto niespodzianka:

Niby nic ale zawsze to miła niespodzianka, na pewno jeszcze poświęcę parę minut na wypełnienie jakiegoś formularza, może znowu się uda.

Próbka taka jak kot napłakał ale można sobie któregoś dnia zapodać inny zapach - czemu nie?

sobota, 20 października 2012

Wykrywacz metali - inwestycja?

Dziś pod obstrzał idzie wykrywacz metali. Jako że takowy posiadam to od strony użytkownika opiszę opłacalność takiego zakupu, zalety i wady modeli podstawowych na przykładzie mojego wynalazku, a także korzyści płynące z takiego gadżetu.



piątek, 19 października 2012

Szafka pod TV

Nie, nie. Nie chodzi tu o szafkę na której będzie stać TV a raczej o szafkę która w moim pokoju znalazła miejsce pod telewizorem umieszczonym na ścianie. Dlaczego chcę o niej napisać? A to dlatego, że zrobiłem ją sam! :)



Dlaczego sam?

poniedziałek, 1 października 2012

Lumpex, Lumpeks, Second Hand?

Odzież używana? Lumpex? Nieeee, przecież ktoś to nosił, nie wiadomo co z tym robił, blee!

Można się spotkać z takimi opiniami a moja odpowiedź jest prosta:

Pralki nie macie? Proszku? Płynu do prania? Dajcie go więcej jak trzeba.

Popatrzcie na siebie. Z doświadczenia wiem że niejeden z ciuchów zasyfiłem permanentnie(niby). Użycie odpowiednich środków czyli tylko (aż): proszek + płyn (ten co po nim tak ubrania pachną) i zmieszanie tego w pralce w odpowiednich ilościach w zupełności wystarczy by odświeżyć ciuch.

Tyle drogą wstępu jako odbicie argumentów szeroko rozumianych jako obrzydzenie. Dodam że nawet okazję miałem kupować markowe buty w bardzo dobrym stanie a  nawet je sprzedawać. Nigdy nie było problemów tylko podziękowanie za niską cenę.


piątek, 15 czerwca 2012

Pieniądze leżą na ulicy

Dzisiaj po za zaplanowanymi postami naszła mnie myśl o której napiszę. Jako że znam pewnego miłego pana który na pierwszy rzut oka wydawałby się brzydko mówiąc menelem, ale to tylko z racji tego że przeszukuje śmietniki itp. to napiszę jak owy pan sobie radzi. Jest zadbany, czysty, ma wygodne ciuchy no ale chodzi i zbiera (chociaż nie jeden go pewnie ma za brudnego alkusa) i...?
Dobrze na tym wychodzi! Rozmawialiśmy z kolegami z nim nie raz, opowiadał jak pracował za granicą, co widział. Kiedyś sam myślałem że może jest bezdomny czy coś, nic podobnego! Jedno mieszkanie oddał synowi a w drugim mieszka z żoną. W dodatku żona pomaga mu sprzedawać butelki bo ma lepsze dojścia i te 10 groszy więcej wyciągnie na butelce niż w skupie :)

I jaki z tego wniosek?

wtorek, 29 maja 2012

Zakup kontrolowany #1

Dzisiejszy post rozpoczyna cykl pod nazwą zakup kontrolowany. Chciałbym podzielić się z wami ciekawymi zakupami, trafieniami na interesujące, używane rzeczy bądź przemyślane zakupy nowych. Może wyciągnięte wnioski przydadzą się w życiu codziennym. Co można dostać? Na co można trafić? Cóż, myślę że na wszystko :) A przy okazji, często jest to dobra zabawa. Jeśli zaś kupujemy coś nowego możemy podszkolić się w danej dziedzinie (oczywiście jeśli ktoś podchodzi do tematu podobnie jak ja). Np. kupując laptopa zbieranie informacji i czas na wybranie konkretnego modelu zajął mi miesiąc. Cel był prosty - kupić w danej kwocie najlepszy sprzęt. Na tamtą chwilę gdy to przesiadałem się z peceta moja widza na temat nootebook'ów znacznie wzrosła.

O czym będzie dzisiejszy post? Nie wiem czy to dziwne czy nie ale to tym: